piątek, 7 marca 2008

Już nie jestem dzidziusiem...

... a na potwierdzenie tej tezy zabrałem mamę i babcię Gosię "na dwór" tak jak to robią dzieci, a nie na typowo dzidziusiowy spacer, jak do tej pory.

Najpierw z mamą bujałem sie na huśtawce, rany, ale było super! Nie miałem pojęcia, że to taki genialny wynalazek!!!
Później była zjeżdżalnia...


A na koniec znów huśtawka, tym razem pokazałem, że sam też umiem...



... a potem, na dowidzenia, pohuśtałem się z babcią. Jednak nie jestem taki odważny jak mi się wydawało, bo z babcią czułem się dużo lepiej niż sam.

1 komentarz:

Weronka pisze...

Ej Franek musimy razem wyskoczyć na najlepszą miejscówkę w Gdyni, czyli plac zabaw na plaży miejskiej, tam to dopiero maja huśtawki, że bez Rodziców można się bujać!!!