Lubkowie

wtorek, 25 marca 2008

Krok za krokiem, krok za kroczkiem....

Ostatnio bez przerwy ćwiczę chodzenie. Dziś mamie pokazałem jak umiem samodzielnie przejść kilka kroków. Na razie rodzice uwiecznili jak chodzę podtrzymywany szelkami przez tatę (a bez szelek wygląda to prawie tak samo, tylko dystanse są krótsze).
Autor: Lubkowie o 08:33
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Archiwum bloga

  • ►  2012 (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2011 (9)
    • ►  lipca (7)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  kwietnia (1)
  • ►  2010 (10)
    • ►  września (2)
    • ►  lipca (2)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  lutego (3)
  • ►  2009 (27)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (2)
    • ►  października (3)
    • ►  sierpnia (6)
    • ►  lipca (4)
    • ►  czerwca (2)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (1)
  • ▼  2008 (47)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (4)
    • ►  października (2)
    • ►  sierpnia (7)
    • ►  lipca (6)
    • ►  czerwca (3)
    • ►  maja (7)
    • ►  kwietnia (4)
    • ▼  marca (11)
      • Krok za krokiem, krok za kroczkiem....
      • Franko muzykant!
      • Z tatą na placu zabaw
      • Idzie wiosna!
      • Warto bywać na bulwarze...
      • Plac zabaw - level 2
      • Już nie jestem dzidziusiem...
      • Był sobie Franek...
      • Świętowania ciąg dalszy
      • Nadrabiam zaległości
      • No to start!

Współtwórcy

  • Lubkowie
  • anmanast
Motyw Okno obrazu. Obsługiwane przez usługę Blogger.