Lubkowie
wtorek, 25 marca 2008
Krok za krokiem, krok za kroczkiem....
Ostatnio bez przerwy ćwiczę chodzenie. Dziś mamie pokazałem jak umiem samodzielnie przejść kilka kroków. Na razie rodzice uwiecznili jak chodzę podtrzymywany szelkami przez tatę (a bez szelek wygląda to prawie tak samo, tylko dystanse są krótsze).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz