... a to nasza grupa. (Zdjęcia robił ratownik).
Z okazji Mikołajek wybraliśmy się z rodzicami do mojego kumpla Franka, u którego nasze mamy zorganizowały nam wielkie malowanie łapkami i (jak się okazało w praniu) nóżkami.
W oczekiwaniu na trzeciego Amigo - Stasia, powoziliśmy się trochę bryką Franka.