Ciag dalszy wspomnień pochodzi z telefonu mamy, z góry przepraszamy za kiepską jakość zdjęć!
Odkryłem wspaniałego kompana marszu...

na spacery zabierałem tez mamę...

... babcię...
i ciocię Martę (przepraszamy za obciętą głowę). Na nowo odkryłem jak wspaniałym wynalazkiem jest piasek...

... oraz, ze siedzenie na nocniku nie musi być nudne...

... i, ze umiem juz cos ugotować (tu obieram jajko - uwielbia to robić).

Spotykałem się z kolegami: z Frankiem...

... Nikodemem

i Kryspinem (kuzynem).

W nowym mieszkaniu pomagałem tacie kłaść podłogę!

A na Święta wystroiłem się w krawat - tak jak dziadek Janusz!!!

Byłem tez na zakupach.