Ekipa mocno rozbrajająco-rozrabiająca.

Pewnego popołudnia, gdy rodzice odpoczywali po dniu zwiedzania, dzieci cichutko bawiły się w ogrodzie. A wszyscy rodzice wiedzą, że jak dzieci bawią się cicho to znaczy, że rozrabiają. I ta właśnie cisza zerwała mamy na równe nogi :-)
Dzieci postanowiły zrobić w piaskownicy plażę (czyt. nabierały wody z basenu i wlewały ją do piaskownicy). Skończyło się na katarze, który do tej pory trzyma obie rodziny :-)


Kolejne Frankowe marzenie się spełniło: przejechał się traktorem Tomem, a na przejażdżkę zabrał siostrę.

Franuś bardzo polubił opiekowanie się Sandrą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz