niedziela, 23 listopada 2008

Sieg!!!

W tytule nie ma błędu - sieg to po frankowemu śnieg! A oto dowód:

Na zimowy spacer nad morze (pierwszy prawdziwy w moim życiu, z tuptaniem po śniegu a nie siedzeniem w wózku) wybrałem się...

z tatą...
i mamą oczywiście! Ale frajda! Ten sieg to super sprawa!
No i na koniec udało mi się podstępem zaciągnąć rodziców na plac zabaw. Rany, jak ja dawno nie bawiłem się w piasku!

Mały pomocnik mamy!

Wszyscy mi mówią, ze szczególnie teraz muszę mamie dużo pomagać...
Zbieranie zabawek jest dla dzidziusiów, a ja jak mam pomagać to porządnie, jak prawdziwy mężczyzna!

czwartek, 13 listopada 2008

Tu będę mieszkał

w moim pokoiku czuję się super, od razu znalazłem swoje ulubione miejsce.


Zapraszamy na wycieczkę po mieszkaniu!

A to wiadomość dla kolegów (Franka i Kryspina, no i Nikodema - rośnij szybko) i ich mam: taki plac zabaw stoi koło naszego domku (nasz blok to ten po lewej). Na zdjęciu widać tylko niewielką część placu, alby zobaczyć resztę musicie do nas przyjechać, zapraszamy!!!