
Z babcią Gosią, ciocią Martą i mamą poszliśmy na działkę cioci Miry na owoce. Zrywalśmy wiśnie, agrest i czerwoną porzeczkę.

Franio dzielnie ładował owoce do koszyczka, podjadając tylko niektóre..

... a Hania tradycyjnie smacznie spała.

Następnego dnia zamiast babci poszła z nami ciocia Asia. Dzieciom zorganizowała piknik na stole. W Szopie znalazły się stare klocki i autko do zabawy, no i parasol dla drogocennego cienia! (Za udogodnienia dajemy 5!)

Tym razem robota była poważniejsza. Mama skosiła kosą kawał działki, a ciocia w asyście Franka grabiła ściętą trawę.

Nie zabrakło też czasu na odrobinę czułości...
2 komentarze:
Matka Polka "Pęłną Gębą", nakarmi, ukocha, no i trawę skosi!
Mama Też Może
Prześlij komentarz